W Gminnej Bibliotece Publicznej w Psarach odbyło się 26.06.2026 roku kolejne spotkanie w ramach cyklu Oskarowa Akademia Kultury. Tym razem uczestnicy mieli okazję przyjrzeć się fenomenowi jednego z najbardziej lubianych i rozpoznawalnych polskich artystów — Zbigniewa Wodeckiego. O jego życiu, twórczości i niezwykłej scenicznej osobowości opowiadał Oskar Jasiński.
Zbigniew Wodecki był artystą, którego trudno zamknąć w jednej definicji. Skrzypek, trębacz, wokalista, kompozytor, aranżer, człowiek estrady — a przy tym postać obdarzona wyjątkową charyzmą i poczuciem humoru. Dla jednych pozostaje wykonawcą ponadczasowej „Pszczółki Mai”, dla innych autorem takich przebojów jak „Zacznij od Bacha”, „Chałupy Welcome To” czy „Lubię wracać tam, gdzie byłem”. Jednak za tą popularnością kryje się znacznie więcej niż tylko lista znanych piosenek. Kryje się historia muzyka wszechstronnego, pracowitego i głęboko zanurzonego w świecie dźwięków.
Podczas wykładu Oskar Jasiński zwrócił uwagę na niezwykłą drogę artystyczną Wodeckiego — od muzyki klasycznej, przez współpracę z największymi osobowościami polskiej sceny, aż po status gwiazdy, która przez dziesięciolecia potrafiła łączyć pokolenia. Uczestnicy spotkania mogli przypomnieć sobie, że Wodecki nie był jedynie popularnym piosenkarzem, ale przede wszystkim znakomitym instrumentalistą i muzykiem o bardzo solidnym warsztacie. Jego lekkość sceniczna nie wynikała z przypadku, lecz z ogromnego doświadczenia i talentu, który potrafił podać publiczności w sposób naturalny, niemal swobodny.
Nie zabrakło również refleksji nad tym, dlaczego twórczość Zbigniewa Wodeckiego wciąż pozostaje żywa. Być może tajemnica tkwiła w jego autentyczności. Wodecki nigdy nie sprawiał wrażenia artysty niedostępnego. Przeciwnie — był kimś bliskim, serdecznym, pełnym dystansu do siebie i świata. Potrafił wzruszać, bawić i zachwycać, a przy tym nie tracił elegancji, która dziś wydaje się wartością niemal luksusową. Można powiedzieć, że miał w sobie coś z dawnej klasy estrady: błysk, urok i muzyczną kulturę, której nie da się udawać. Tego nie da się nauczyć z poradnika, choć niejeden próbowałby pewnie sprzedać taki kurs w internecie.
Spotkanie stało się okazją nie tylko do wspomnień, ale także do ponownego odkrycia artysty, którego piosenki towarzyszyły wielu ważnym chwilom w życiu kilku pokoleń słuchaczy. Towarzyszyły także uczestnikom wykładu zwłaszcza w perfekcyjnym wykonaniu prowadzącego. Właśnie na tym polega fenomen Zbigniewa Wodeckiego: jego twórczość nie starzeje się razem z kalendarzem, lecz wraca zawsze wtedy, gdy potrzebujemy melodii, ciepła i odrobiny eleganckiej nostalgii.
Oskarowa Akademia Kultury po raz kolejny udowodniła, że rozmowa o kulturze może być ciekawa, przystępna i inspirująca. Wykład Oskara Jasińskiego pozwolił uczestnikom spojrzeć na Zbigniewa Wodeckiego nie tylko jak na autora znanych przebojów, ale jak na artystę pełnego pasji, muzycznej erudycji i niepowtarzalnego wdzięku.
Było to spotkanie z muzyką, pamięcią i człowiekiem, który — choć odszedł — nadal potrafi rozbrzmiewać w naszych głowach. A to, w przypadku artysty, jest chyba najlepszy bis.
